Desktopy nie są jeszcze gotowe dla kosmitów…

Może i śmieszne, ale taki kosmita kiedy siądzie do ziemskiego komputera może mieć niemały problem. Dajmy na to chce coś uruchomić – w zależności jaka technologia u nich panuje może coś skasować, uruchomić wszystkie programy po kolei i napisać obelżywy tekst o Marsjanach po kosmickiemu w edytorze tekstu.

Tymczasem taki ziemski bohater leci sobie na jakąskolwiek inną planetę kosmitów z zamiarem odparcia potencjalnego ataku, klika na dwa-trzy przyciski wielkie jak głowa mutona z Alpha Centauri, potwierdza strzałem z bańki w cały mechanizm i ucieka ostatnim promem w ostatniej chwili.

Dziwne, prawda?…

Leave a Reply